piątek, 19 października 2012

Trochę o makro, czyli walki z industarem ciąg dalszy...

Odkąd zakupiłem statyw, odkrywam moc starego radzieckiego szkła Industar 61L 50mm. Wraz z pierścieniami pośrednimi stać to szkło naprawdę na fajne odwzorowanie skali 1:1, a nawet spore powiększenia. Tylko wiadomo: większe powiększenie(za pomocą pierścieni)=utrata jakości (rozdzielczości), poza tym zauważyłem dziwne zachowanie się bokeh-u, gdzie pojawiają się szumy, nawet na niskim ISO (tu 200):


nie mniej jednak szkło to potrafi oczarować. Powiększenie, piękne rozmycie (mimo wspomnianych szumów generowanych p-bnie przez zbyt dużą odległość matrycy od soczewek obiektywu), uchwycenie światła i kolorów przenosi mnie w świat magii, w świat "kingsajzu":


Jednak posługiwanie się tym szkłem nie jest łatwe, przy trzech pierścieniach pośrednich i najmniejszej przysłonie, każdy nawet milimetrowy ruch do przodu lub tyłu powoduje uciekanie ostrości lub obiektu z kadru. Autofokus Nam tu nie pomoże - bo go nie mamy - tak samo stabilizacja. Przydadzą Nam się wtedy sanki nastawcze, pozwalające przesuwać aparat w cztery strony z dokładnością do 0,5mm. Niezbędny może się również okazać woreczek z grochem, na którym możemy śmiało położyć sanki wraz aparatem (kiedy nie dysponujemy wyjątkowo niskim statywem, a obiekty są przy ziemi), pozwoli Nam to ochronić aparat przed ubrudzeniem w ciężkim terenie.


Podsumowując do Industara trzeba mieć cierpliwość, powoli się przyzwyczajać i uczyć. Z każdym użyciem go nabiera się doświadczenia i chęci robienia dalszych zdjęć. Polecam go wszystkim chętnym chcącym spróbować sił w makrofotografii, dysponującym niewielkim budżetem (ok. 200zł). Mi pozostaje tylko czekać na odrobinę czasu, światła i kadru aż znowu wyciągnę to niebanalne szkło z torby i przeniosę się w świat makro, świat wyobraźni, świat marzeń...

Darz Bór!

piątek, 14 września 2012

Śpiący blog...

...pomysł na tego bloga miałem ponad dwa miesiące temu, jak widać tempo jest piorunujące także wrzucam parę zdjęć na rozgrzewkę. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie grafik pozwoli mi na trochę więcej przyjemności, jaką jest niewątpliwie fotografia. Poniżej przedstawiam parę zdjęć makro, oraz dwa zdjęcia z Plitwickich Jezior. Enjoy!







































sobota, 14 lipca 2012

Uroczystego otwarcia nie bedzie!

Darz Bór rodacy,

idąc przykładem wielu bloggerów: Pana Prezesa, Tasi Kusk czy Jórka Dódka postanowiłem założyć taki oto blog. Tylko w odróżnieniu od wymienionych nie będzie to blog, w którym będę wytężał umysł i rozpisywał się o latających brzozach, śmierdzących skarpetkach czy o tym, że Rasiak może latem trafić do Realu Barcelona czy Manchesteru Londyn. Będzie to po prostu fotoblog, gdzie będę dzielił się z Wami moją skromną twórczością fotograficzną. Mimo, że fotografia to tylko moje hobby, a ja jestem totalnym amatorem mam nadzieję, że będziecie się świetnie bawić oglądając moje zdjęcia. Głównie będzie to fotografia przyrodnicza, ale znając życie znajdzie się też trochę zdjęć z innych kategorii.

Pozdrawiam i zapraszam do odwiedzania!
Hubciowy